.. Ze jest jeszcze jedno, niepisane, prawo, ktore kazdy pieszy przyjaciel wlazacy na pasy jak do siebie, wskakujacy na nie jak wesola kozka lub turlajacy sie nieprzytomnie nie baczac, ze oto nadciaga smierc lub kalectwo, wykuc powinien, nomen omen, na blache:
Lejdis end dzentelmenz!.
Mowilam, ze jest fajno... Łzy jak grochy kapią mu z przepastnych,